Czy wiesz, że...? Zamienniki cukru

Czytając przedostatni numer miesięcznika "Świat wiedzy" natknęłam się na ciekawy artykuł pt. "Mój głodny mózg". Zainspirował mnie on do opublikowania tego wpisu. Chciałabym zwrócić Waszą uwagę na zagrażające naszemu zdrowiu zamienniki cukru : aspartam i fruktozę. Powszechnie używane za dietetyczne, ale czy na pewno?

 Aspartam - z pewnością niejednokrotnie już słyszeliście jaki to on jest niezdrowy, rakotwórczy, itd. Ale nadal używaliście go, ponieważ dbacie o figurę. Otóż nie ma nic bardziej mylnego! Tzw. słodzik pobudza apetyt, ponieważ nie oferuje organizmowi nic, co zmniejszyłoby głód powstający podczas spożywania zawierającego go produktu. Mózg, zauważywszy, że ze spożywanego słodkiego pokarmu nie czerpie cukru, poleca jeść go więcej - np. w słodyczach. Z tego powodu zaoszczędzone na dietetycznej coli kalorie dostają się do organizmu innymi drogami.


"Każdy co przynajmniej raz miał do czynienia z Aspartamem jest zakażony nowotworem, bo w okresie kiedy spożywał Aspartam, chemikalia zaistniały w jego organizmie tworząc pierwsze zarodniki nowotworowych komórek (rakowych)." 
Więcej ciekawych informacji znajdziecie tutaj.


Fruktoza - znaleźć ją można w owocach, ale także w substancjach słodzących dodawanych do produktów dietetycznych. Mózg ma w organizmie "punkt kontrolny", który określa, co się stanie ze spożytym cukrem. Glukoza jest wykorzystywana do pozyskiwania energii, a dopiero potem przekształcana w kwasy tłuszczowe. Fruktoza natomiast jest w stanie przechytrzyć mózg i jego punkt kontrolny. Przekształca się wtedy w tłuszcz niemal natychmiast i powoduje wzrost stężenia kwasu moczowego. Skutkuje to opornością na insulinę oraz upośledzonym wykorzystaniem cukru i innych składników odżywczych.
Fruktoza może powodować otyłość, wysokie ciśnienie krwi, choroby nerek, otłuszczenie wątroby i inne związane ze zdrowiem problemy.


Wypowiedź dr Johnson'a: 
"Bardzo ważną rzeczą jest to, że jeśli weźmiemy dwoje zwierząt i jedno będziemy karmić fruktozą a drugie taką samą ilością kalorii, ale w postaci sacharozy lub glukozy, tylko u karmionych fruktozą pojawi się otyłość, insulinoodporność, stłuszczona wątroba i wysoki poziom trójglicerydów - sygnały świadczące o stanach zapalnych, chorobach naczyniowych i wysokim ciśnieniu.”


 Niektóre zamienniki cukru, wydające się wielu osobom zdrowe, są naładowane fruktozą.
!  Na przykład syrop z agawy, jest nieprawdziwie reklamowany jako 'naturalny'. W rzeczywistości jest to wysoce przetworzony produkt mający w swoim składzie 92-56% fruktozy.
!  Miód również jest bogaty w fruktozę. Nawet jeśli zawiera on wiele innych cennych składników odżywczych, należy stosować go raczej oszczędnie.

:)  Inną opcją jest stosowanie stewii - jest ona tą lepszą alternatywą dla cukru. Ale o tym już w osobnym poście :)

 _____________________________

Jeśli podobał się Wam ten wpis i chcielibyście więcej takich informacji, proszę o odpowiedź w komentarzach.



18 komentarzy:

  1. ja niestety, nadmiernie korzystam ze słodzika...ale nie tego z aspartamem, bo jest totalnie gorzki i fu!
    lubię taki na bazie sacharynianu, haha, o ile można tak powiedzieć, że 'lubię'. :D

    stewii miałam przyjemnośc spróbować w małej ilości, jednej saszetki więc nie wyczułam za bardzo jej słodyczy po dosypaniu do porannej kawy... :( chciałabym się skusić na zakup całego opakowania, ale drogie to no i nie wiem, czy słodycz mnie usatysfakcjonuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sama też używam słodzika , ale po tym wszystkim co przeczytałam przy pisaniu tego wpisu chyba przestanę go używać xD a tak naprawdę jest on bardzo uzależniający: początkowo używałam 1 "tabletki" na szklankę, a później doszłam do 4. Zrobiłam sobie "odwyk" i znowu używam 1, teraz nie wyobrażam sobie wypić kawy z 4 słodzikami.
      Też zamierzam kupić stewię (jeszcze nigdy nie używałam i też się trochę boję, że może mi nie zasmakuje) i dlatego o niej będzie oddzielny wpis :)

      Usuń
    2. Potwierdzam, jest baaardzo uzależniający. Też ciągle zwiększałam ilość dodawanych tabletek i podobnie jak Ty zrobiłam odwyk :D Bo jednym słowem przesadzałam. Nie wyobrażam sobie wrocić do cukru, bo gdybym słodziła tak jak słodzikiem to byłabym małym słonikiem :D
      P.S. Nie używam takiego z aspartamem, nawet jeszcze takiego nie widziałam.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Słodzika i fruktozy nie używam.
    I ciarki mi ,chodzą',jak widzę w kawiarni,że ktoś prosi o słodzik.
    Miód,syrop z agawy,ksylitol i brązowy cukier - tak.
    Czymś trzeba słodzić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam zwykły cukier lub brązowy..nigdy nie próbowałam zamienników..

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile ludzi na świecie tyle teorii co do środków słodzących.. Stewia jeszcze pół roku temu była w Europie nielegalna.. firmy nawzajem wypuszczają w świat różne teorie o szkodliwości innych produktów i o rewelacyjności swoich, zwykła polityka konkurencji. Natomiast ja kieruje się zasadą, że skoro nie szkodzę sobie na zdrowiu np smażeniem na maśle lub innymi prostymi błędami żywieniowymi, to kilka tabletek słodzika na pewno mnie nie zabije ;-) Chociaż staram się wybierać nieaspartamowe środki słodzące.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, po prostu należy zachować umiar i tyle :) Jeśli zjem naraz opakowanie słodzika to z pewnością mi zaszkodzi, bo na pewno zafunduję sobie problemy żołądkowe no i jak wyczytałam w Twoim poście "zalążki raka". Osobiście fruktozę dodaję do deserów, zaś słodzik na bazie sacharynianiu i cyklaminianu sodu-ponoć mniej szkodliwe od aspartamu, do kawy i herbaty, których hektolitrami nie pijam ;)Moja historia z zamiennikami cukru rozpoczęła się ponad 2 lata temu. Wtedy zafundowałam sobie odwyk od "białej śmierci", bo przecież właśnie cukier z buraka też szkodliwym jest. Ogólnie wszystko jest jakby nie patrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie wszystko należy jeść z umiarem. Tak naprawdę prawie we wszystkim możemy znaleźć coś, co jest niezdrowe i może nam zaszkodzić.
      Jednak uważam, że znając skład i działanie niektórych produktów możemy zmniejszyć ich spożywanie, a tym samym przyczynić się do uniknięcia chorób itp. :)

      Usuń
  6. A tagatoza ? slyszalas o niej ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie spotkałam się z takim "słodzidłem". Z tego, co poszperałam w necie jest dość interesująca. Ma więcej węglowodanów od chemicznych słodzików, choć jest od nich z pewnością zdrowsza :) Ma niski indeks glikemiczny. Jednak ceną nie zachęca (ok.13 zł za 100 szt.) :)

      Usuń
  7. Ja niestety dalej obstaje przy słodziku. Uwielbiam słodki smak, czesto staram się używać miodu lub syropu klonowego, ale jakbym wszytko słodziła "normalnie" to ważyłam 1000 kg więcej... A stewi próbowałam, fajnie to brzmi w teorii, ale smak zupełnie nie ten, taka wyczuwalna ziołowa nuta...

    OdpowiedzUsuń
  8. o.o niedawno kupiłam słodzik na bazie aspartamu, trudno umrę xd
    wydaje mi się, że aspartam jest w bardzo wielu produktach light.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Ja widziałam go w składzie coca coli light, jogobelli light, gumie do żucia, itp.

      Usuń
  9. ja używam słodzika do herbaty (3 pastylki...) i w płynie do serków, koktajlu i innych nabiałów... zawsze wiedziałam, że jest niezdrowy ale że aż tak?! ;O

    a znacie może jakiś słodzik nie na bazie aspartamu? jakas dobra firma :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uważam takiego: http://www.kruger.pl/pl/oferta/viva_sweet.php?product=58 na bazie sacharynianu sodu, firma Krüger. Kupiłam go już dawno i nawet nie pamiętam gdzie :/
      Tylko uważaj, bo tej samej firmy słodzik Sweet Time jest na bazie aspartamu.

      Usuń
    2. ja mam w płynie Huxol? Huxio? coś takiego... on chyba nie ma aspartamu. Krugera też jakiś mam ale nie chce mi sie sprawdzic jaki ;P

      Usuń
  10. o tagatozie powiedzial mi ostatnio lekarz, to prawda, ze jest droga, ale z obecnych zamieniaczy jest podobno najmniej szkodliwa i najbardziej naturalna

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie słodzik ma taki dziwny chemiczny smak, nie znoszę go...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...