Nowość E.Wedel ! Czekolada mleczna nadziewana BAJECZNY

Gdy oglądałam gazetkę "Stokrotki" właśnie ta czekolada zwróciła moją uwagę. Poszłam tam tylko po nią... Czy było warto?

Czekolada mleczna z nadzieniem orzechowym z wafelkami i kawałkami orzechów arachidowych.

Skład:  Czekolada mleczna 50% (cukier, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, mleko pełne w proszku, serwatka w proszku, tłuszcz mleczny, emulgatory: lecytyna sojowa i E 476, aromat), cukier, tłuszcz roślinny częściowo utwardzony, orzechy arachidowe (7,1%)(miazga i kawałki), mleko odtłuszczone w proszku, serwatka w proszku, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu, listki waflowe (1,5%)(mąka pszenna i żytnia, olej słonecznikowy, jaja w proszku, maltodekstryna, emulgator: lecytyna sojowa, sól substancje spulchniające: wodorowęglan sodu, wodorowęglan amonu, pirosiarczyn sodu), miazga z orzechów laskowych (1,4%), emulgator (lecytyna sojowa), aromat. Czekolada mleczna: masa kakaowa min. 31%.

Wartości odżywcze w 100g:

  • 546 kcal
  • białko: 8,2g
  • węglowodany: 53g (w tym cukry: 50,4g)
  • tłuszcz: 32,9g (w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 16g)
  • błonnik: 2,5g
  • sód: 0,08g

Gdzie i za ile: w Stokrotce za 2,60 zł za 100g



Opinia: W opakowaniu znajdziemy 12 dużych kostek. Czekolada jest zrobiona lepiej niż "Białe Michałki" z Wawelu, ponieważ nie kruszy się tak łatwo i zachowuje formę kostek na długo. Ale co ze smakiem? Jak na "Wedlowską" czekoladę przystało jest dobra. Ale czy najlepsza? W tej wersji zdecydowanie wolę cukierki, czy batona(!). Tutaj jest zdecydowanie zbyt dużo czekolady, a za mało nadzienia. Czasami poczułam jak coś chrupnęło między zębami, ale czy to był orzeszek, czy wafelek (którego jest bardzo mało - 1,5g w 100g tabliczki czekolady :D ). 
Raczej drugiego razu nie będzie, wolę kupić batona :) Ale wszystko zależy od upodobań smakowych... Może Wam posmakuje? Zdajcie relacje! :)

Ocena: 4,5/10


 P.S. Przepraszam za jakość zdjęć ;/

13 komentarzy:

  1. ooo, jak mnie kusi ta czekolada! *.* biegnę do sklepu! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten skład mnie trochę przeraża, ale gdybym miała wybierać pewnie też wolałabym batona. Dla mnie czekolada ma być czekoladą i tyle ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. O Boże! Zwariowałam! Mój ulubiony batonik w czekoladzie :D Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdziez o tej godzinie czekoladę mi pokazujesz!xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam batonik bajeczny ale moja ulubiona czekolada znajduje się w Lidlu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. czekolada dobra, ale za mało w niej prawdziwego nadzienia, wolę batona:D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja się na michałkowej przejechałam i chyba nie popełnię tego błędu jeśli chodzi o bajeczną... z resztą ten cukierek i tak mi się przejadł w dzieciństwie i dziś znacznie bardziej preferuję Liryki albo Bałamutki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zmieniłam adres bloga, dlatego jeśli obserwowałas Relishingmeals.blogspot.com obserwujesz, jest już nieaktualny. Problemy techniczne były tego powodem. :( Zapraszam na nowy: relishmeals.blogspot.com

    Pzxodrawiam,
    whiness

    OdpowiedzUsuń
  9. Bajeczny to mój ulubiony batonik z dzieciństwa! Jak fajnie, że jest w formie czekolady, może uda mi się poprzestać na jednej kostce :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Generalnie raczej unikam czekolad, ale tej chyba nie potrafiłabym się oprzeć!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...