Nasza polska wersja brownie :)

Amerykanie mają Brownie, a my mamy naszego "Murzynka". Czyż nie? Pomysł na takie podobieństwo przyszedł mi do głowy, gdy wymyślałam tytuł posta. Wydaje mi się, że prawidłowo to określiłam... :)
Przepis stary, pochodzi jeszcze z zeszytu mojej babci... Ciasto szybkie i bez nadmiaru pracy, polewa robi się jednocześnie z wykonywaniem ciasta :) Do niedzielnej popołudniowej kawki, albo każdej innej pasuje jak ulał :)

Murzynek:

  • 250 g margaryny
  • 3 łyżki wody + 3 łyżki kakao (wymieszać)
  • 1 1/2 szkl. cukru
Wszystko razem zagotować na małym ogniu, odstawić do wystudzenia.
  • 4 żółtka (z białek ubić pianę)
  • kieliszek spirytusu
Wymieszać. Odlać 1/2 szklanki takiej masy do polania na wierzchu. Do reszty dodać:
  • 1 1/2 szklanki mąki
  • zapach
  • czubatą łyżkę proszku do pieczenia
Wymieszać, na koniec dodać ubitą pianę z białek i delikatnie wmieszać. Ciasto wyłożyć do keksówki. Piec 40 minut.
Po przestudzeniu polać polewą.
Smacznego :)



____________________

Muszę przyznać, że ostatnio coraz częściej zaglądam na blogi kosmetyczne. No i powiem, że trochę mnie to wciągnęło (może dlatego, że jestem na bio-chemie i może w jakiejś części powiążę z tym swoją przyszłość). Natrafiłam na ciekawe rozdanie u Kasycko, na które serdecznie Was zapraszam :)

22 komentarze:

  1. Podoba mi się ta Twoja wersja :) Bardziej wyrośnięta = zapewnia dłuższą możliwość delektowania się nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łał... Jakie ładne :) I nie wygląda "zakalcowato" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia :) Lubię amerykańskie brownie, jest takie wilgotne, ale do murzynka mam sentyment, bo jest takie nasze, sam nie wiem co lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo murzynek - od razu przypomina mi się dzieciństwo i zjadanie murzynka z szklanką mleka ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie proste, babkowate ciasta. Do kawy są idealne, nie za słodkie, nie za suche, pyszności ! :)
    Szkoda tylko, że po urodzinach przeszłam na dietę i będę patrzeć jak się w domu zajadają.. no coś za coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam ten przepis, mam go od mamy, bardzo smaczny staroć:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nasz murzynek jest nie do pobicia:D Niech się brownie schowa hehe:D

    OdpowiedzUsuń
  8. ale bym sobie takie ciacho zjadła! *,*

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie dopijam kawę i chętnie ukroiłabym sobie do niej kawałek tego pysznego ciasta! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Murzynka;)
    Świetny blog, obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo lubię murzynka :) zawsze na czasie!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nasz murzynek jest niezastąpiony, szczególnie z babcinego przepisu :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. mniam! murzynek to ciacho moich najmłodszych lat, pamiętam jeszcze takie robione w prodiżu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że to też jest pieczone w prodiżu? :)

      Usuń
  14. a wiesz że moja mama właśnie mi mówi że chce upiec ciasto Ambasador i podaje mi mniej więcej przepis i ja skojarzyłam że Ty tak piekłaś Murzynka :) muszę jej pokazać przepis :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ambasador? o! nigdy nie znałam tego ciasta pod taką nazwą :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...