Proste ciasto z jabłkami (na białkach)

Proste i... pyszne ciasto z jabłkami mam dla Was dzisiaj  :)
Jest to przepis na ciasto, który możecie wykorzystać, gdy po wykonaniu innego deseru zostaną Wam białka, jak na przykład po zrobieniu Malinowej chmurki. Już nie będziecie musieli robić tak popularnego, ale zarazem pysznego pieguska... To ciasto jest znacznie bardziej wilgotne i miękkie. A z dodatkiem jabłek, cynamonu i płatków migdałów smakuje przepysznie. Kolejną zaletą jest łatwość i szybkość jego przygotowania. Dodatkowo ilości składników możecie  zwiększać lub zmniejszać (w zależności od ilości białek) zachowując podane proporcje. 


Proste ciasto z jabłkami:
(inspiracja: Przyślij przepis)
  • 1 szklanka białek
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka oleju
  • 1 - 1 1/2 szklanki cukru
  • 1 1/2 szklanki mleka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • jabłka (u mnie 3-4)
  • płatki migdałów
  • cynamon
Do białek dodać szczyptę soli i ubić na sztywno. Dodać cukier i ubijać tak długo aż cukier się rozpuści. Dodać letnie mleko, olej i wymieszać. Następnie stopniowo dodawać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia cały czas mieszając. Wylać połowę ciasta do wyłożonej papierem do pieczenia formy. Na ciasto ułożyć część pokrojonych w plasterki jabłek, wyłożyć resztę ciasta i ułożyć pokrojone w ósemki jabłka. Posypać cynamonem i płatkami migdałów. Piec w 160 st. C około 30 min. do suchego patyczka. 
Wszystkie składniki należy odmierzać szklanką/naczyniem o takiej samej pojemności.

Smacznego! :)




Malinowa chmurka


Co tu dużo pisać, sama nazwa tego ciasta brzmi bardzo apetycznie... Więc ciasto nie może smakować inaczej, jak właśnie "niebiańsko". Jest tutaj wszystko co najlepsze - maliny, beza i krem na bitej śmietanie. Musicie tego spróbować! :)

Inspiracją do zrobienia tego ciasta było zdjęcie na fp strony "Moje wypieki". W sieci znalazłam wiele przepisów, jednak zmodyfikowałam je trochę. Zrezygnowałam z bezy na dolnym cieście, ponieważ gdy zrobiłam ją, jak piekłam pierwszy raz to ciasto to przy krojeniu dolna warstwa  odstawała od warstwy malinowej. Po zrezygnowaniu z bezy na dolnym cieście wszystkie warstwy bardzo ładnie do siebie przylegają i nie ma żadnych problemów przy krojeniu.
A z białek pozostałych  po robieniu tego ciasta można będzie zrobić pyszne ciasto, na które przepis postaram się dodać już niedługo :)

Malinowa chmurka:

Ciasto:
  • 8 żółtek
  • 130 g cukru
  • 200 g masła lub margaryny
  • cukier waniliowy
  • 270 g mąki pszennej tortowej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
Beza:
  • 3 białka
  • 125 g cukru pudru
  • 30 g płatków migdałowych 
Masło utrzeć z cukrem na puch. Następnie stopniowo dodawać po jednym żółtku. Mąkę z proszkiem przesiać i dodać ją do masy. Wszystko wymieszać. Masę podzielić na dwie części. Dwie blachy (33 cmx25 cm) wyłożyć papierem do pieczenia i wyłożyć na nie ciasto.

Przygotować bezę. Białka ubić na sztywno. Następnie dodawać do nich stopniowo cukier puder, cały czas ubijając. Bezę wylać na jedną część ciasta w formie i posypać płatkami migdałów. 

Oba ciasta włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 st. C i ciasto z bezą piec ok 25-30 minut, a bez bezy ok. 20 minut. Gdy się upieką wyjąć i poczekać aż ostygną. Ostrożnie zdjąć papier ze spodów. Ciasto bez bez ponownie włożyć do formy wyłożonej folią spożywczą.

Warstwa malinowa:
  • 2 galaretki malinowe
  • 300 g świeżych lub mrożonych malin
Obie galaretki rozpuścić w 1/2 l wrzącej wody. Odstawić do przechłodzenia, następnie wsypać zamrożone maliny, wymieszać. Gdy galaretka zacznie się ścinać wylać całość na ciasto w formie.

Krem:

  • 500 ml śmietany kremówki
  • 2 "Śnieżki"
  • 2 płaskie łyżki cukru pudru 
  • 2 serki "Bieluch" / 1op. serka mascarpone
  • 2 łyżki żelatyny (rozpuszczone w minimalnej ilości gorącej wody)

Ubić śmietanę na sztywno, dodać cukier puder. Dodać "Śnieżki", a następnie serki "Bieluch" lub mascarpone i wymieszać. Dodać rozpuszczoną, lekko przestudzoną żelatynę i dokładnie wymieszać. Krem wyłożyć na warstwę malinową. Przykryć drugim ciastem z bezą i płatkami migdałów. Wstawić ciasto do lodówki na 30 min. (i najlepiej je tam przechowywać).


Smacznego! :)





Czekoladowy torcik z frużeliną porzeczkową


Nareszcie znalazłam czas (i chęci) na opublikowanie nowego przepisu :) Jest to tort, który upiekłam na moje 19. urodziny. Wykorzystane tu na blaty ciasto czekoladowe  na pewno posłuży mi do produkcji innych wypieków. Nie potrzebuje ono już nasączenia, ponieważ samo w sobie jest bardzo wilgotne. A w połączeniu ze śmietanową masą i porzeczkami smakuje wprost obłędnie!
Cały tort wykonałam w oparciu o przepisy z bloga Moje wypieki.


Torcik czekoladowy z frużeliną porzeczkową:
Czekoladowe ciasto:
  • 3 duże jajka
  • 150 ml mleka
  • 130 ml oleju słonecznikowego lub rzepakowego
  • 1 i 1/4 szklanki brązowego cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 150 g mąki pszennej
  • 60 g kakao
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
W naczyniu roztrzepać lekko jajka, dodać mleko, olej, cukier, ekstrakt z wanilii - wymieszać do połączenia.
Do drugiego naczynia przesiać mąkę, kakao, sodę oczyszczoną, proszek do pieczenia. Przesiane składniki wsypać do wymieszanych mokrych składników i wymieszać do połączenia (wszystko mieszałam przy pomocy rózgi kuchennej, nie używałam w ogóle miksera).
Formę o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia, samo dno. Przelać do niej ciasto. Piec w temperaturze 170ºC przez około 50 minut lub dłużej, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika, wystudzić.
Z wystudzonego ciasta odciąć 'górkę'. Pozostałe ciasto przekroić wzdłuż na pół.

Składniki na krem:
  • 250 g serka mascarpone
  • 250 ml śmietany kremówki 36%
  • 1,5 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu lub pasty z wanilii
Wszystkie składniki powinny być schlodzone.
Mascarpone i kremówkę umieścić w jednym naczyniu, ubić do otrzymania gęstego kremu. Pod koniec ubijania dodać cukier i wanilię.

Frużelina z porzeczki:
  • 250 g owoców lata (świeżych lub mrożonych) porzeczek
  • 1,5 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w minimalnej ilości gorącej wody
  • pół szklanki cukru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej rozpuszczona w 1 łyżce wody 
W małym garnuszku wymieszać owoce z cukrem. Postawić na palniku o średniej mocy i podgrzewać do rozpuszczenia się cukru, nie doprowadzając do wrzenia (owoce puszczą sporo soku). Dodać cytrynę, wodę z mąką, wymieszać, zagotować i zdjąć z palnika. Rozpuszczoną żelatynę powoli wmieszać do owoców, uważając, by nie wytworzyły się grudki (można najpierw ją rozrobić z odrobiną soku z owoców, by nie była tak gęsta). Schłodzić, by sos owocowy zgęstniał. Frużelina powinna mieć konsystencję żelu-kisielu (nie może być jednak gęsta jak galaretka).

Beza:
  • 2 białka
  • 100g drobnego cukru
  • kilka kropli soku z cytryny
  • szczypta soli
  • ew. płatki migdałów
W misie miksera ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodawać cukier, stopniowo, łyżka po łyżce, cały czas ubijając, do powstania sztywnej, błyszczącej piany. Dodać łyżeczkę octu/soku z cytryny. Wyłożyć na blachę (ew. posypać płatkami migdałów).
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C i piec 20-30 minut. Wystudzić.


Wykonanie:
Jeden z blatów tortu położyć na paterze. Na niego wyłożyć 3/4 kremu kremu, następnie kilka łyżek frużeliny, wyrównując. Przykryć drugim blatem, posmarować resztą kremu, kilkoma łyżkami frużeliny. Przykryć bezą.

Smacznego! :) 




______________________

A na prezent od mojego rodzeństwa dostałam tę książkę. Chyba nie muszę pisać, jak bardzo mi się podoba! Mam nadzieję, że od teraz moje zdjęcia będą tylko lepsze.


Jeszcze raz baaaardzo dziękuję! :*

Słoneczne placki na niepogodę

W ostatnich dniach pogoda za oknem nie przypomina tej typowo letniej, więc idę do kuchni i robię placki... Nie byle jakie, bo z ananasem, którego plastry na plackach przypominają mi promienie słoneczne. Taka mała namiastka lata na talerzu :)

Przy okazji chciałabym Wam przedstawić nowy wygląd bloga :) Jak Wam się podoba?

Kokosowe placki z ananasem:
(źródło: "Poradnik Domowy" 7/2014)

  • 2 szklanki mąki
  • 1 szklanka kremówki
  • 1/2 szklanki soku z ananasa z puszki
  • 2 jajka
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki cukru
  • 6 łyżek wiórków kokosowych
  • 4 łyżki oleju
  • 12 plastrów ananasa z puszki
  • olej do smażenia
Kremówkę wymieszać w dużej misce z sokiem ananasowym, jajkami, olejem. Wsypać mąkę, proszek do pieczenia, cukier i wiórki kokosowe. Zmiksować i odstawić ciasto na 10 minut.
Na patelni rozgrzać kilka łyżek oleju, kłaść porcje ciasta i na każdym placku kłaść dobrze osączone plastry ananasa. Gdy jedna strona się zrumieni, przekręcić na drugą i usmażyć na złoty kolor. Najlepiej pod przykryciem, aby placki dobrze usmażyły się w środku.
Podawać oprószone cukrem pudrem.

Smacznego! :)



Truskawkowy sernik na zimno

Sezon truskawkowy już niedługo będzie się kończył, a u mnie na blogu nie pojawił się jeszcze żaden truskawkowy deser. Koniecznie musiałam to nadrobić :)
Inspiracją był dla mnie ten sernik bananowy, który niedawno gościł na moim blogu. Tak bardzo mi zasmakował, że postanowiłam przygotować wersję truskawkową. Była równie pyszna! :)


Bananowy sernik na zimno: 
(blaszka ok.25x28 cm)

Masa serowo- truskawkowa:
  • 500 g truskawek
  • 500 g twarogu sernikowego
  • 4-5 łyżek żelatyny plus 3 -4 łyżki mleka
  • stewia lub cukier puder (jego ilość należy dostosować do dojrzałości bananów - im bardziej dojrzałe, tym bardziej słodkie i należy dodać mniej cukru)
Truskawki zblendować i wymieszać z twarogiem. Dodać cukier puder, wymieszać. Żelatynę rozpuścić w mleku.  Odstawić, aby lekko ostygła. Następnie wlać do masy truskawkowej i dokładnie wymieszać. Przełożyć do blaszki wyłożonej herbatnikami i wstawić do lodówki.

Masa biała:
  • 2 opakowanie śnieżki
  • 400 ml mleka
  • 2 łyżki żelatyny plus 3-4 łyżki mleka
Czekoladę zetrzeć na tarce. Żelatynę rozpuścić w mleku. Śnieżkę zmiksować z mlekiem według instrukcji na opakowaniu, kiedy będzie już gotowa dodać letnią żelatynę i dokładnie, ale szybko połączyć mikserem. Na koniec wsypać wiórki czekolady i wymieszać. Blaszkę z masą bananową wyjąć z lodówki i  dokładnie rozsmarować masę straciatella. Wstawić do lodówki na około 20 minut.

Dodatkowo:
  • herbatniki
  • truskawki
  • czekolada
Herbatniki wyłożyć na spód blaszki.
Truskawki wyłożyć na masę białą i polać rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladą.
Przechowywać w lodówce.

Smacznego :)



Pyszny porzeczkowiec

Smaku tego ciasta nie da się opisać słowami. Jest po prostu przepyszne! Według mnie smak tego ciasta jest właśnie definicją powiedzenia "niebo w gębie".
Jeśli jeszcze nie piekliście tego ciasta to nie zwlekajcie dłużej! :)

Porzeczkowiec:
Kakaowe blaty:
  • 3/4 szklanki oleju rzepakowego
  • pół szklanki wody
  • 1 szklanka cukru
  • 5 łyżek kakao (płaskich)
Wszystkie składniki umieścić w garnuszku. Zagotować, do rozpuszczenia się cukru, zdjąć z palnika i całkowicie wystudzić.

Po wystudzeniu:
  • 5 jajek, białka i żółtka oddzielnie
  • pół szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę, proszek, sodę - przesiać i odłożyć.
Białka umieścić w misie miksera. Ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając stopniowo cukier, łyżka po łyżce, dalej ubijając. Dodać wszystkie żółtka i ubić do otrzymania kremowej pianki. Wlać całą wystudzoną mieszankę i dokładnie wymieszać szpatułką lub na wolnych obrotach miksera do połączenia.
Dodać przesiane suche składniki i delikatnie wymieszać szpatułką.
Formę o wymiarach 25 x 35 cm wyłożyć papierem do pieczenia, samo dno. Boków niczym nie smarować. Przelać do formy ciasto, wyrównać.
Piec w temperaturze 180ºC przez 40 - 45 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wystudzić w uchylonym piekarniku.
Po wystudzeniu ciasto wyjąć z formy, przekroić ostrym nożem na 2 blaty kakaowe.

Krem serowy:
  • 125 g masła
  • 500 g sera sernikowego
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 3-4 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w 1/4 szkl. mleka
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Masło utrzeć z cukrem w misie miksera do otrzymania gładkiego, puszystego i jasnego kremu. Dodawać serek, porcjami, cały czas miksując. Na koniec dodać ostudzoną, rozpuszczoną żelatynę. Odstawić na chwilę do lekkiego stężenia.

Krem śmietankowy:
  • 500 ml śmietany kremówki 36%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 śmietan-fixy
Śmietana kremówka  powinna być schłodzona.
Śmietanę  umieścić w misie miksera i ubić do otrzymania gęstego kremu, pod sam koniec dodając cukier puder. Uwaga: nie ubijać zbyt długo, krem może się zwarzyć.

Nasączenie:
  • pół szklanki likieru Cassis (z czarnej porzeczki) lub nektaru porzeczkowego
  • 1/4 szklanki wody
Wymieszać.
Uwaga: nasączenie nie jest konieczne, ciasto mimo to jest wilgotne.

Dodatkowo:
  • 50 g czekolady mlecznej lub gorzkiej
  • 1,5 słoiczka dżemu z czarnej porzeczki (1 słoik około 450 g)
Na tacy ułożyć jeden z blatów kakaowych. Nasączyć połową mieszanki z likierem. Blat posmarować połową dżemu z czarnej porzeczki. Na dżem wyłożyć masę z serka kremowego, wyrównać. Przykryć drugim blatem kakaowym. Nasączyć go resztą ponczu i posmarować pozostałym dżemem. Na wierzch wyłożyć krem śmietankowy, wyrównać. Na wierzch utrzeć czekoladę. Schłodzić.

Smacznego :)



Granola kokos i ananas - moja ulubiona

Ta granola jest bardzo niebezpieczna :) Jeśli ją już raz się upiecze to później już nie można przestać jej robić... Smak tej granoli uzależnia! Nic dziwnego, bo jest naprawdę pyszna :) Wszystkie składniki idealnie się komponują. A lekko rozpuszczona czekolada, otulona płatkami smakuje obłędnie. 
Najbardziej lubię ją jeść z jogurtem naturalnym polaną miodem, mmm...
Gorąco polecam! :)

Granola kokos i ananas:
  • 4 szklanki płatków owsianych
  • 2 szklanki wiórek kokosowych
  • 1 szklanka płatków migdałów
  • 1/2 szklanki ziaren słonecznika/sezamu/siemienia
  • 1/4 szklanki oleju
  • 1/3 szklanki miodu
  • 2-3 czubate łyżki masy krówkowej (można pominąć i zastąpić większą ilością miodu)
  • 1 szklanka suszonego ananasa
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100g)
Składniki suche i mokre (oprócz ananasa i czekolady) wymieszać w dwóch oddzielnych miskach. Następnie połączyć składniki. Tak przygotowaną masę wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (lepiej jest rozłożyć cieńszą warstwę na większej ilości blach). Piec w temperaturze ok. 160-170 st. C przez ok. 40-50 minut do całkowitego wysuszenia. Granolę podczas pieczenia należy mieszać, aby się nie przypaliła. 
Wyjąć z piekarnika i po ok. 10 minutach wyłożyć na nią pokrojoną w kostkę czekoladę i kawałki suszonego ananasa. 
Gdy wystygnie, wymieszać i przełożyć do pojemników. Należy ją przechowywać w szczelnie zamkniętych pojemnikach.

Smacznego! :)



Bananowy sernik na zimno

W końcu nadeszła najwyższa pora, aby zacząć pisać na blogu :) Kilka słów pisałam Wam już na fejsie. W tym roku pisałam matury, więc na jakiś czas musiałam zrezygnować z pisania bloga...

Wiem, że pewnie po tak długim czasie mojej nieobecności na blogu, spodziewacie się jakiegoś spektakularnego przepisu. Hmmm... nie wiem, czy ten sernik można pod to podciągnąć :)
Z pewnością znacie już moją słabość do bananów, a gdy banany są w towarzystwie krówki to już kompletnie przepadam. Więc nie dziwcie się, że to właśnie taki sernik zrobiłam jako pierwszy po kilku miesiącach :)

Sernik oceniam jako bardzo, bardzo dobry! Zrobiłam go z podwójnej porcji, a zniknął w ciągu jednego dnia.To chyba o czymś świadczy? Idealnie sprawdzi się jako deser w upalne dni. Idealnie sprawdzi się jako deser na Dzień Dziecka ;) (Mamuśki, zatem miksery w dłoń!)
Gdyby zrezygnować z warstwy krówki na wierzchu i użyć gorzkiej czekolady - byłaby to wersja całkiem lekkiego deseru :)


Bananowy sernik na zimno: 
(blaszka ok.25x28 cm)
inspiracja: klik 

Masa serowo- bananowa:
  • 4 dojrzałe banany
  • 500 g twarogu sernikowego
  • 2 łyżki żelatyny plus 3 -4 łyżki mleka
  • stewia lub cukier puder (jego ilość należy dostosować do dojrzałości bananów - im bardziej dojrzałe, tym bardziej słodkie i należy dodać mniej cukru)
Banany zblendować i wymieszać z twarogiem. Dodać cukier puder, wymieszać. Żelatynę rozpuścić w mleku.  Odstawić, aby lekko ostygła. Następnie wlać do masy bananowej i dokładnie wymieszać. Przełożyć do blaszki wyłożonej herbatnikami i wstawić do lodówki.

Masa a'la straciatella:
  • 2 opakowanie śnieżki
  • 400 ml mleka
  • 100 g czekolady gorzkiej
  • 2 łyżki żelatyny plus 3-4 łyżki mleka
Czekoladę zetrzeć na tarce. Żelatynę rozpuścić w mleku. Śnieżkę zmiksować z mlekiem według instrukcji na opakowaniu, kiedy będzie już gotowa dodać letnią żelatynę i dokładnie, ale szybko połączyć mikserem. Na koniec wsypać wiórki czekolady i wymieszać. Blaszkę z masą bananową wyjąć z lodówki i  dokładnie rozsmarować masę straciatella. Wstawić do lodówki na około 20 minut.

Dodatkowo:
  • herbatniki
  • 6 czubatych łyżek masy kajmakowej
  • 50 g czekolady startej na małych oczkach
  • 2-3 banany
Herbatniki wyłożyć na spód blaszki.
Masę kajmakową rozsmarować równomiernie na schłodzony torcik. Schłodzić dodatkowo około 15-20 minut. Przechowywać w lodówce.
Przed podaniem na wierzchu poukładać plasterki banana i obsypać startą czekoladą.

Smacznego :)




MUFFĄCZKI - nie tylko na ostatki (x2)

Z okazji Tłustego Czwartku zrobiłam MUFFĄCZKI. A że nie mogłam się zdecydować, z którego przepisu skorzystać zrobiłam z dwóch różnych.
Muffączki na maślance wygrały pierwszego dnia. Były mięciutkie, puszyste, o śmietankowym zapachu. Po prostu rozpuszczały się w buzi, ciężko było powstrzymać się przed kolejną :) Drugiego dnia były nieco bardziej gumowe.
Muffączki na mleku miały bardziej zbitą strukturę, jednak w smaku niczym nie odbiegały od tych pierwszych. Drugiego dnia pozostały takie same. 
Nadziewałam je marmoladą i masą kajmakową, smakowały pysznie! :) Dużą ich zaletą jest również szybkość wykonania, więc gdy nie mamy czasu na zrobienie prawdziwych pączków, śmiało możemy zastąpić je tymi muffinami.


Muffiny a'la pączki (na maślance):
(przepis pochodzi z Krainy Sosny) ok. 10 szt.*
  • 250 g mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 180 ml maślanki 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 80 ml oleju
  • 1 jajko
Dodatkowo:
  • 4 łyżki roztopionego masła
  • 100 g brązowego cukru
  • konfitura z róży lub inna
W jednej miseczce połączyć składniki suche. W drugiej - mokre. Następnie do suchych dodać mokre i dokładnie wymieszać. Do papilotek, lub bezpośrednio do foremki, wyłożyć po jednej łyżce ciasta. Następnie układać na nim po jednej łyżeczce konfitury, na nią kolejną łyżkę ciasta. 
Muffinki piec w 180ºC przez ok. 30 minut na złoty kolor. Wyjąć z piekarnika lekko przestudzić. Jeszcze ciepłe babeczki maczać w maśle i obtaczać w brązowym cukrze. 

Smacznego! :)

____________________

Muffinki a'la pączki (na mleku):
(przepis pochodzi ze strony www.slodkiefantazje.pl) ok. 12 szt.*
  • 180 ml mleka
  • 2 duże jajka
  • 110 ml oleju słonecznikowego
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 350 g mąki pszennej
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150 g cukru pudru
  • 1/2 szkl. konfitury/marmolady
Dodatkowo:
  • 100 g masła**
  • cukier
Mokre i suche składniki wymieszać w oddzielnych miseczkach. Następnie mokre dodać do suchych i wymieszać do połączenia składników.
Do papilotek, lub bezpośrednio do foremki, wyłożyć po jednej łyżce ciasta. Następnie układać na nim po jednej łyżeczce konfitury, na nią kolejną łyżkę ciasta (do 3/4 wysokości papilotki).
Muffinki piec w 180ºC przez ok. 20-25 minut na złoty kolor. Wyjąć z piekarnika lekko przestudzić. Jeszcze ciepłe babeczki maczać w maśle i obtaczać w cukrze. 

Smacznego! :)



* nie wiem, jakim cudem ale mi z przepisów na muffiny zawsze wychodzi ok. 15-16 szt. :)
** mi taka ilość masła wystarczyła do obtoczenia ok. 30 muffin




Sałatka z grejpfrutem i ....

Na półce od dłuższego czasu samotnie leżał grejpfrut... Więc pomyślałam, że może zrobiłabym z niego jakąś sałatkę. Skorzystałam z przepisu z niezawodnej Kwestii Smaku, bardzo zachęciły mnie pozytywne komentarze pod wpisem. No i oczywiście ciekawość, co wyjdzie z takiego zaskakującego połączenia... :) 
U mnie w domu głosy były podzielone. Jednym nie smakowało wcale, innym bardzo! Dla mnie bez rewelacji, ale przecież nie można się ograniczać i jeść ciągle tego samego, prawda? :)

Sałatka z grejpfrutem i rzodkiewką
w cynamonowo-miodowym dressingu:
  • kilka liści sałaty
  • szczypta soli morskiej
  • 1 dojrzały i miękki grejpfrut
  • 5-6 rzodkiewek
  • 70 g sera białego
Dressing:
  • 1 łyżeczka skórki startej z grejpfruta
  • 2 łyżki oliwy extra vergine
  • 1/2 łyżki soku z cytryny
  • 2 pełne łyżeczki płynnego miodu
  • 1/2 łyżeczki zmielonego cynamonu

Sałatę lub szpinak opłukać, osuszyć, sałatę porwać na mniejsze kawałki, szpinak pozostawić w całości. Włożyć do salaterek.
Zetrzeć skórkę z grejpfruta (1 łyżeczka), odłożyć. Grejpfruta obrać a następnie podzielić na dzwonka bezpośrednio nad talerzykiem. Dzwonka obrać z błonek. Można też całego grejpfruta wyfiletować, tzn. wyciąć ostrym nożem dzwonka pomiędzy błonkami. Sok z grejpfruta zebrany na talerzyku zlać do miseczki i zachować.
Sałatę lub szpinak oprószyć solą morską, na wierzch położyć cząstki grejpfruta. Posypać rzodkiewkami startymi na tarce, obłożyć kawałkami sera białego (ser można oprószyć solą morską).

Do miseczki z sokiem grejpfrutowym dodać resztę składników dressing: skórkę z grejpfruta, oliwę, sok z cytryny, miód, cynamon. Polać po sałatce i podawać.

Smacznego! :)



Zawijamy :)

Dla odmiany od wszelkich pączków, oponek i faworków mam dla Was dzisiaj przepis na równie pyszną imprezową przekąskę (tylko w wersji wytrawnej). Wystarczy kilka minut, aby móc cieszyć się takimi "Francuskimi zawijańcami". Moje są w wersji wegetariańskiej, ponieważ przygotowywałam je na imprezę, na której jedna z koleżanek nie je mięsa. Jednak myślę, że śmiało można pokusić się o dodanie pokrojonej w plasterki wędliny, czy innego mięsa :)

Francuskie zawijańce:
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • 1/2 puszki kukurydzy
  • 20 dag sera żółtego
  • koncentrat pomidorowy/ketchup
  • bazylia
Koncentrat pomidorowy lub ketchup rozsmaruj na cieście. Starty na tarce ser żółty wymieszaj w naczyniu z bazylią i kukurydzą. Następnie wyłóż to na ciasto. Zwiń w rulon i pokrój na ok. 1,5-2 cm kawałki. 
Zawijańce piecz w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C przez ok. 10-15 min. (aż nabiorą złotego koloru).
Smacznego! :)





Lamingtons - wersja walentynkowa


Kiedy tylko zobaczyłam te ciastka u Justyny i Doroty, wiedziałam, że muszę je zrobić. Zastanawiałam się tylko, czy uda mi się je wykonać jeszcze przed Walentynkami. Udało się! Ale przepis mam czas opublikować dopiero dzisiaj. Na takie prezenty dla naszej drugiej połówki nigdy nie jest za późno :) Lemingtons idealnie sprawdzą się na prezent nie tylko na Walentynki, ale także Dzień Mamy, Babci czy każde inne święto, obchodzone przez kochaną przez nas osobę.
Ciastka są niezwykle proste w wykonaniu, a zachwycają wyglądem (i smakiem). Myślę, że bez problemu powinny je wykonać osoby, które są zupełnymi laikami w kuchni :)

♥ ♥ ♥

Lemingtons:
Biszkopt:
  • 5 jajek
  • 120g cukru
  • 180g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Dodatkowo:
  • 2 galaretki czerwone (smak dowolny)
  • 500 ml wody
  • ok. 250g wiórek kokosu

Biszkopt: Do miski wbić jajka i wsypać cukier, ustawić na garnku z lekko gotującą się niewielką ilością wody. Ubijać aż masa się ociepli. Zdjąć miskę z garnka i dalej ubijać na średnich obrotach miksera, aż masa się ostudzi i będzie bardzo gęsta oraz puszysta jak mus, przez około 5 – 8 minut.
Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiać dwukrotnie. Wsypywać ją w 3 częściach do ubitej masy, mieszając delikatnie szpatułką pomiędzy kolejnymi partiami, aż składniki się połączą. Masę przelać do przygotowanej formy (20cm x 20 cm), wyrównać powierzchnię. Piec przez 25 minut na złoty kolor. Studzić w formie przez 10 minut, następnie wyłożyć biszkopt na metalową kratkę i zdjąć papier, całkowicie ostudzić. Z biszkoptu wykroić foremką w kształcie serca ciasteczka.
Wykończenie: Galaretki rozpuścić w wodzie, ostudzić. Gotowe „serduszkowe” biszkopciki moczyć w galaretce, a następnie obtoczyć w wiórkach kokosu (aby uzyskać bardziej czerwone ciasteczka, do galaretki można dodać szczyptę czerwonego barwnika w proszku). Gotowe ciastka odstawić na godzinę do lodówki.

Smacznego! :)




Słodkie Walentynki 2014

Słonecznikowiec czekoladowy

To ciasto podbiło moje (i nie tylko moje) kubki smakowe od pierwszego kęsa :)
Przepis dostałam od koleżanki. Pierwszy raz robiłam je na święta Bożego Narodzenia - sprawdziło się idealnie. Wtedy też właśnie okazało się, że w czasie predświątecznego zamieszania przez przypadek kupiłam masę krówkową o smaku czekoladowym (stąd nazwa: Słonecznikowiec czekoladowy)... Pomyślałam, że spróbuję wykorzystać ją do tego ciasta i muszę przyznać, że wersja z czekoladową masą smakowała mi jeszcze bardziej. 
Jeśli jeszcze ktoś nie próbował tego ciasta, to gorąco zachęcam do wykonania :)

P.S. Przez jakiś czas będzie mnie niewiele na blogu. Jednak mam nadzieję, że uda mi się to Wam jakoś wynagrodzić za kilka miesięcy :)

 Słonecznikowiec czekoladowy:
Biszkopt:
  • 6 jajek
  • 1 szkl. mąki
  • 3/4 szkl. cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2-3 łyżki kakao
Żółtka utrzeć z cukrem, dodać mąkę, proszek do pieczenia i kakao. Białka ubić na sztywną pianę, a następnie dodać do masy. Upiec 2 blaty (lub 1 i przekroić na pół). Piec ok. 20 minut w temp. 180 st. C.

Chrupiący słonecznik:
  • 300 g łuskanego słonecznika
  • ok. 100 g masła
  • 3-5 łyżek cukru
  • 4 łyżki mleka
Słonecznik uprażyć na patelni, dodać masło, cukier i mleko. Zagotować. Wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piec ok. 15 min. w temp. 180 st. C na złoty kolor. Po ostudzeniu pokruszyć.

Masa:
  • 550 g masy krówkowej czekoladowej (można innej)
  • 200-250 g masła
Margarynę utrzeć z masą krówkową i dodać 3/4 upieczonego słonecznika.

Dodatkowo:
  • herbatniki
  • wódka
  • polewa czekoladowa
Upieczony biszkopt nasączyć wódką wymieszaną z cukrem i wodą.
Następnie składać ciasto: na nasączony biszkopt wyłożyć masę, na to ułożyć herbatniki. Następnie pozostała część masy i biszkopt. Wierzchni biszkopt posmarować polewą czekoladową, a na nią, gdy jest jeszcze niezastygnięta, wysypać resztę chrupiącego słonecznika.

Smacznego! :)





Sałatka z brokułem

Jedno z moich noworocznych postanowień brzmi: "Robić więcej sałatek!". Głównie chciałabym spróbować czegoś dotąd mi nieznanego...
Jednak na początek chciałabym Wam pokazać sałatkę dość dobrze znaną w moim domu i bardzo lubianą. Jest prosta, szybka, no i całkiem zdrowa (do sosu czosnkowego użyłam tylko jednej malutkiej łyżeczki majonezu (:  ).
Jeśli nie lubicie brokuła to nie zniechęcajcie się do sałatki. Moja Mama zawsze kręciła nosem, gdy ktoś tylko wspominał o brokule, a w tej sałatce się do niego przekonała i bardzo jej smakuje :)

Sałatka z brokułem:
  • 450 g brokuła
  • 4 ugotowane jajka
  • puszka kukurydzy
  • 3 średnie pomidory
  • 5-6 łyżek ziaren słonecznika
Sos czosnkowy:
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego/greckiego
  • 1 łyżeczka majonezu
  • sól
  • czosnek/czosnek granulowany
Brokuła umyć, podzielić na różyczki, zblanszować. Podzielić na jeszcze mniejsze części.
Jajka i pomidory pokroić na ósemki (ja zwykle te ósemki przekrawam na pół). Ziarna słonecznika podprażyć na patelni.
Jogurt i majonez wymieszać, dodać sól i czosnek do smaku.
Wszystko wymieszać. Na wierzchu posypać podprażonym słonecznikiem.

Smacznego! :)

Znowu banany i kajmak. Domowa granola.

Tę granolę robię już od dawna i w sumie to nie wiem, dlaczego jeszcze nie podzieliłam się z Wami tym przepisem... Ale już nadrabiam zaległości, przecież nie mogę pozwolić, aby moi czytelnicy nie zobaczyli ( a może nawet zrobili (:  ) tak pysznej granoli.
To już drugi post pod rząd, w którym pojawia się połączenie banana i masy kajmakowej (jeśli jeszcze nie widzieliście przepisu na Mini Banoffee Pie to serdecznie zapraszam), ale chyba nie muszę już Wam pisać, jak bardzo je uwielbiam, prawda? ;)
A co do granoli, to jest pyszna i bardzo chrrrrupiąca - wydaje mi się, że to właśnie dzięki dodatkowi masy kajmakowej. Jeśli tak samo jak ja uwielbiacie takie smaki, to nie czekajcie dłużej, upieczcie tę granolę! :)

Granola bananowo-karmelowa:
  • 200 g płatków owsianych
  • 100 g płatków żytnich
  • 50 g mieszanki otrąb (owsianych, pszennych żytnich)
  • 50 g wiórek kokosowych
  • 25 g ziaren sezamu
  • 30 g ziaren słonecznika
  • 1 1/2 - 2 średnie banany
  • 2-3 łyżki miodu
  • 2 łyżki masy kajmakowej
  • 1 łyżka oleju
Po upieczeniu:
  • 30 g orzechów laskowych
  • 70 g żurawiny
Wszystkie suche składniki wymieszać w misce. W drugim naczyniu rozgnieść banany widelcem, dodać miód, olej, masę kajmakową i wymieszać. Wymieszać ze sobą zawartości obu naczyń. Taką mieszankę należy równomiernie wyłożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego piekarnika do ok. 150-160 st. C. Piec ok. 50 minut ( w czasie pieczenia należy granolę zamieszać kilka razy, aby się nie spiekła).
Po upieczeniu odstawić granolę do ostygnięcia, następnie wmieszać do niej orzechy i żurawinę.

Smacznego! :)


Babeczki (nie tylko) na karnawał. Najlepsze!

Te babeczki chodziły mi po głowie już od dłuższego czasu i w końcu zdecydowałam się je zrobić na przyjęcie sylwestrowe. Uwielbiam tartę Banoffee Pie, więc byłam pewna, że takie babeczki też mi posmakują. Zastanawiałam się tylko czy spody babeczek zrobić czekoladowe, czy takie bez dodatku kakao... Skusiłam się na te pierwsze i muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę. Dzięki nim babeczki  prezentują się bardzo ładnie i smakują jeszcze lepiej. 
Na przyjęciu zniknęły w mgnieniu oka, a to chyba o czymś świadczy :) Bo chyba każdy lubi połączenie:
kakao+banan+toffee+bita śmietana


Babeczki a'la Banoffee Pie:
(ok. 24 babeczki)

Czekoladowe ciasto na babeczki:
  • 3 szklanki mąki (odsypać 3 łyżki i dodać na to miejsce kakao)
  • 250g margaryny
  • ok. 3/4 szklanki cukru pudru
  • 3 żółtka
  • 3 łyżki kakao
Składniki posiekać nożem i zagnieść. Wstawić do lodówki na ok. 30 min.

Wylepić ok. 24 foremki na babeczki standardowych rozmiarów. Piec ok. 13-15 minut w temp. ok. 200 st. C. Wystudzić.

Krem a'la bita śmietana:
  • 2 op. Śnieżki 
  • 250 ml zimnego mleka
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka żelatyny rozpuszczona w minimalnej ilości gorącej wody
Mleko i jogurt nałożyć do naczynia, wymieszać. Wsypać "Śnieżki" i miksować na najwyższych obrotach do uzyskania puszystej masy. Lekko przestudzoną wodę z rozpuszczoną żelatyną dodać do masy i nadal miksować ok. 2-3 min.


Dodatkowo:
  • puszka masy kajmakowej (wystarczy nawet pół)
  • 2 banany
  • kakao/starta czekolada 
Do ostudzonych babeczek nałożyć wybraną ilość masy kajmakowej (dobrze jest umieścić wcześniej puszkę w gorącej wodzie). Banana pokroić w plasterki o grubości ok. 0,2-0,3 cm i ułożyć na masie kajmakowej. Na to wyłożyć szprycą lub  łyżką wcześniej przygotowany krem. Oprószyć kakao lub startą czekoladą.

Smacznego! :)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...