Zawijamy :)

Dla odmiany od wszelkich pączków, oponek i faworków mam dla Was dzisiaj przepis na równie pyszną imprezową przekąskę (tylko w wersji wytrawnej). Wystarczy kilka minut, aby móc cieszyć się takimi "Francuskimi zawijańcami". Moje są w wersji wegetariańskiej, ponieważ przygotowywałam je na imprezę, na której jedna z koleżanek nie je mięsa. Jednak myślę, że śmiało można pokusić się o dodanie pokrojonej w plasterki wędliny, czy innego mięsa :)

Francuskie zawijańce:
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • 1/2 puszki kukurydzy
  • 20 dag sera żółtego
  • koncentrat pomidorowy/ketchup
  • bazylia
Koncentrat pomidorowy lub ketchup rozsmaruj na cieście. Starty na tarce ser żółty wymieszaj w naczyniu z bazylią i kukurydzą. Następnie wyłóż to na ciasto. Zwiń w rulon i pokrój na ok. 1,5-2 cm kawałki. 
Zawijańce piecz w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C przez ok. 10-15 min. (aż nabiorą złotego koloru).
Smacznego! :)





Lamingtons - wersja walentynkowa


Kiedy tylko zobaczyłam te ciastka u Justyny i Doroty, wiedziałam, że muszę je zrobić. Zastanawiałam się tylko, czy uda mi się je wykonać jeszcze przed Walentynkami. Udało się! Ale przepis mam czas opublikować dopiero dzisiaj. Na takie prezenty dla naszej drugiej połówki nigdy nie jest za późno :) Lemingtons idealnie sprawdzą się na prezent nie tylko na Walentynki, ale także Dzień Mamy, Babci czy każde inne święto, obchodzone przez kochaną przez nas osobę.
Ciastka są niezwykle proste w wykonaniu, a zachwycają wyglądem (i smakiem). Myślę, że bez problemu powinny je wykonać osoby, które są zupełnymi laikami w kuchni :)

♥ ♥ ♥

Lemingtons:
Biszkopt:
  • 5 jajek
  • 120g cukru
  • 180g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Dodatkowo:
  • 2 galaretki czerwone (smak dowolny)
  • 500 ml wody
  • ok. 250g wiórek kokosu

Biszkopt: Do miski wbić jajka i wsypać cukier, ustawić na garnku z lekko gotującą się niewielką ilością wody. Ubijać aż masa się ociepli. Zdjąć miskę z garnka i dalej ubijać na średnich obrotach miksera, aż masa się ostudzi i będzie bardzo gęsta oraz puszysta jak mus, przez około 5 – 8 minut.
Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiać dwukrotnie. Wsypywać ją w 3 częściach do ubitej masy, mieszając delikatnie szpatułką pomiędzy kolejnymi partiami, aż składniki się połączą. Masę przelać do przygotowanej formy (20cm x 20 cm), wyrównać powierzchnię. Piec przez 25 minut na złoty kolor. Studzić w formie przez 10 minut, następnie wyłożyć biszkopt na metalową kratkę i zdjąć papier, całkowicie ostudzić. Z biszkoptu wykroić foremką w kształcie serca ciasteczka.
Wykończenie: Galaretki rozpuścić w wodzie, ostudzić. Gotowe „serduszkowe” biszkopciki moczyć w galaretce, a następnie obtoczyć w wiórkach kokosu (aby uzyskać bardziej czerwone ciasteczka, do galaretki można dodać szczyptę czerwonego barwnika w proszku). Gotowe ciastka odstawić na godzinę do lodówki.

Smacznego! :)




Słodkie Walentynki 2014

Słonecznikowiec czekoladowy

To ciasto podbiło moje (i nie tylko moje) kubki smakowe od pierwszego kęsa :)
Przepis dostałam od koleżanki. Pierwszy raz robiłam je na święta Bożego Narodzenia - sprawdziło się idealnie. Wtedy też właśnie okazało się, że w czasie predświątecznego zamieszania przez przypadek kupiłam masę krówkową o smaku czekoladowym (stąd nazwa: Słonecznikowiec czekoladowy)... Pomyślałam, że spróbuję wykorzystać ją do tego ciasta i muszę przyznać, że wersja z czekoladową masą smakowała mi jeszcze bardziej. 
Jeśli jeszcze ktoś nie próbował tego ciasta, to gorąco zachęcam do wykonania :)

P.S. Przez jakiś czas będzie mnie niewiele na blogu. Jednak mam nadzieję, że uda mi się to Wam jakoś wynagrodzić za kilka miesięcy :)

 Słonecznikowiec czekoladowy:
Biszkopt:
  • 6 jajek
  • 1 szkl. mąki
  • 3/4 szkl. cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2-3 łyżki kakao
Żółtka utrzeć z cukrem, dodać mąkę, proszek do pieczenia i kakao. Białka ubić na sztywną pianę, a następnie dodać do masy. Upiec 2 blaty (lub 1 i przekroić na pół). Piec ok. 20 minut w temp. 180 st. C.

Chrupiący słonecznik:
  • 300 g łuskanego słonecznika
  • ok. 100 g masła
  • 3-5 łyżek cukru
  • 4 łyżki mleka
Słonecznik uprażyć na patelni, dodać masło, cukier i mleko. Zagotować. Wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piec ok. 15 min. w temp. 180 st. C na złoty kolor. Po ostudzeniu pokruszyć.

Masa:
  • 550 g masy krówkowej czekoladowej (można innej)
  • 200-250 g masła
Margarynę utrzeć z masą krówkową i dodać 3/4 upieczonego słonecznika.

Dodatkowo:
  • herbatniki
  • wódka
  • polewa czekoladowa
Upieczony biszkopt nasączyć wódką wymieszaną z cukrem i wodą.
Następnie składać ciasto: na nasączony biszkopt wyłożyć masę, na to ułożyć herbatniki. Następnie pozostała część masy i biszkopt. Wierzchni biszkopt posmarować polewą czekoladową, a na nią, gdy jest jeszcze niezastygnięta, wysypać resztę chrupiącego słonecznika.

Smacznego! :)





Sałatka z brokułem

Jedno z moich noworocznych postanowień brzmi: "Robić więcej sałatek!". Głównie chciałabym spróbować czegoś dotąd mi nieznanego...
Jednak na początek chciałabym Wam pokazać sałatkę dość dobrze znaną w moim domu i bardzo lubianą. Jest prosta, szybka, no i całkiem zdrowa (do sosu czosnkowego użyłam tylko jednej malutkiej łyżeczki majonezu (:  ).
Jeśli nie lubicie brokuła to nie zniechęcajcie się do sałatki. Moja Mama zawsze kręciła nosem, gdy ktoś tylko wspominał o brokule, a w tej sałatce się do niego przekonała i bardzo jej smakuje :)

Sałatka z brokułem:
  • 450 g brokuła
  • 4 ugotowane jajka
  • puszka kukurydzy
  • 3 średnie pomidory
  • 5-6 łyżek ziaren słonecznika
Sos czosnkowy:
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego/greckiego
  • 1 łyżeczka majonezu
  • sól
  • czosnek/czosnek granulowany
Brokuła umyć, podzielić na różyczki, zblanszować. Podzielić na jeszcze mniejsze części.
Jajka i pomidory pokroić na ósemki (ja zwykle te ósemki przekrawam na pół). Ziarna słonecznika podprażyć na patelni.
Jogurt i majonez wymieszać, dodać sól i czosnek do smaku.
Wszystko wymieszać. Na wierzchu posypać podprażonym słonecznikiem.

Smacznego! :)

Znowu banany i kajmak. Domowa granola.

Tę granolę robię już od dawna i w sumie to nie wiem, dlaczego jeszcze nie podzieliłam się z Wami tym przepisem... Ale już nadrabiam zaległości, przecież nie mogę pozwolić, aby moi czytelnicy nie zobaczyli ( a może nawet zrobili (:  ) tak pysznej granoli.
To już drugi post pod rząd, w którym pojawia się połączenie banana i masy kajmakowej (jeśli jeszcze nie widzieliście przepisu na Mini Banoffee Pie to serdecznie zapraszam), ale chyba nie muszę już Wam pisać, jak bardzo je uwielbiam, prawda? ;)
A co do granoli, to jest pyszna i bardzo chrrrrupiąca - wydaje mi się, że to właśnie dzięki dodatkowi masy kajmakowej. Jeśli tak samo jak ja uwielbiacie takie smaki, to nie czekajcie dłużej, upieczcie tę granolę! :)

Granola bananowo-karmelowa:
  • 200 g płatków owsianych
  • 100 g płatków żytnich
  • 50 g mieszanki otrąb (owsianych, pszennych żytnich)
  • 50 g wiórek kokosowych
  • 25 g ziaren sezamu
  • 30 g ziaren słonecznika
  • 1 1/2 - 2 średnie banany
  • 2-3 łyżki miodu
  • 2 łyżki masy kajmakowej
  • 1 łyżka oleju
Po upieczeniu:
  • 30 g orzechów laskowych
  • 70 g żurawiny
Wszystkie suche składniki wymieszać w misce. W drugim naczyniu rozgnieść banany widelcem, dodać miód, olej, masę kajmakową i wymieszać. Wymieszać ze sobą zawartości obu naczyń. Taką mieszankę należy równomiernie wyłożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego piekarnika do ok. 150-160 st. C. Piec ok. 50 minut ( w czasie pieczenia należy granolę zamieszać kilka razy, aby się nie spiekła).
Po upieczeniu odstawić granolę do ostygnięcia, następnie wmieszać do niej orzechy i żurawinę.

Smacznego! :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...