Na jogurcie z cynamonem

Ciasta z jabłkami i cynamonem, jak dla mnie są idealne na każdą porę. Są uniwersalne i chyba nie znam osoby, która nie lubi takiego połączenia, nie lubi szarlotki... Co prawda to ciasto szarlotką nie jest, ale jest równie pyszne! :) Ciężka, jakby serowa konsystencja, zapach cynamonu i jabłka - zestawienie idealne do szklanki mleka na śniadanie czy filiżanki kawy na deser.
Wzorowałam się na przepisie ze Słodkiego Zapomnienia.

Jogurtowe z cynamonem i jabłkami:

Składniki:
  • 520g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki sody
  • ½ łyżeczki soli
  • 170g cukru 
  •  2 jajka
  •  2 szklanki jogurtu naturalnego(lub 1 szk. jogurtu i 1 szk. śmietany 12%) 
  •  120ml oleju słonecznikowego
  • 100g rodzynek
Dodatkowo:
  • 3 łyżeczki cynamonu
  • 80g cukru
  • 1-2 jabłka
Działamy podobnie jak w przygotowaniu muffinek, czyli do jednej miski dodajemy  i mieszamy wszystkie składniki suche( tj. mąkę, sodę, sól i cukier), a w drugiej mieszamy wszystkie składniki mokre (jajka, jogurt, olej).  Do suchych składników dodajemy mokre składniki  i wszystko mieszamy tylko do połączenia składników.
Cynamon i cukier mieszamy.
Do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułka tartą  formy  wykładamy ⅓ ciasta  i posypujemy ⅓ mieszanki cukru i cynamonu, znowu kładziemy ⅓ ciasta i znowu posypujemy i z kolejna warstwą robimy dokładnie to samo, kończymy cukrem z cynamonem (zostawiamy jeszcze do oprószenia po jabłkach). Natomiast żeby warstwy  ładnie się nam pomieszały, środek przecinamy nożem. Układamy obrane, pokrojone na grubsze plastry jabłka i posypujemy resztą cynamonowej mieszanki.
Ciasto pieczemy około 60 minut do suchego patyczka w temperaturze 160ºC.

SMACZNEGO! :)

____________________

PRZYPOMINAM O KONKURSIE:
(KLIKNIJ W OBRAZEK)

Pierwsze urodziny bloga. Mini torcik z mini konkursem :)

Gdy tylko zobaczyłam ten torcik tutaj, od razu wiedziałam, że muszę go zrobić. A że była ku temu okazja nie czekałam ani chwili dłużej. U mnie torcik w wersji truskawkowej. Smakował całej rodzinie, za jednym przysiadem zjedliśmy połowę - to chyba o czymś świadczy... :) Jest bardzo słodki, ale to nie przeszkadza  w sięganiu po kolejny kawałek i kolejny i ... jeszcze jeden :) 

Torcik bezowo-truskawkowy:

Ciasto:
  • 4 żółtka (z jajek rozmiar L)
  • 120 g masła
  • ½ szklanki drobnego cukru (można zastąpić zwykłym lub pudrem)
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka mąki
  • 5 łyżek mleka

Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodawać po jednym żółtku, nie przerywając ucierania. Dodać ekstrakt waniliowy, wymieszać. Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem do pieczenia. Mąkę na przemian z mlekiem dodawać do masy jajecznej (1/5 mąki, następnie 1 łyżka mleka – do wyczerpania składników).
Spody dwóch tortownic o śr. 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na każdą wyłożyć po połowie ciasta (ciasta starcza na dwie cienkie warstwy, które podczas pieczenia sporo wyrastają).

Beza:
  • 4 białka
  • 1 szklanka cukru
  • 40 g płatków migdałowych, podprażonych na patelni

Białka ubić na sztywno. Gdy piana jest już bardzo sztywna dodawać stopniowo cukier (po 1 łyżce), stale ubijając. Po każdym dodaniu cukru miksować około 20-30 sekund, do całkowitego rozpuszczenia cukru i ponownego zesztywnienia piany. Gdy wykorzystamy cały cukier piana powinna być bardzo sztywna i lśniąca (wyciągnięta na sztorc łyżką lub widelcem stoi pionowo i nie opada).
Pianę wyłożyć po połowie na oba ciasta, oprószyć prażonymi płatkami migdałowymi.
Piec około 30-40 minut w temperaturze 140-150 °C (termoobieg). Na grzaniu góra dół podnosimy temperaturę do 160-170 °C.
Beza będzie gotowa, gdy na wierzchu będzie dobrze wypieczona, chrupka a po zanurzeniu patyczka wewnątrz nieco ciągnąca, ale nie mokra (patyczek nie powinien być mokry i obklejony). Upieczoną bezę pozostawić do przestudzenia w piekarniku. Przestudzone blaty wyjąć z piekarnika, ostrożnie oddzielić brzegi bezy i blatów od tortownicy, zdjąć obręcz i całkowicie wystudzić.

Nadzienie budyniowe:
  • 1 i 1/3 opakowania budyniu truskawkowego niesłodzonego, proszek (standardowe opakowanie 40 g)
  • 500g truskawek
  • ½ szklanki cukru 
Truskawki umyć, pokroić na mniejsze kawałki, przełożyć do rondla z grubym dnem. Dodać cukier i 1/3 szklanki wody, doprowadzić do wrzenia i gotować ok 5-10 minut aż truskawki zrobią się miękkie i powstanie w miarę jednolita masa. Budyń wymieszać z 5 łyżkami wody, dodać do gotującej się masy truskawkowej, mieszając gotować ok. 1-2 minut aż masa zgęstnieje. Zdjąć z ognia, wystudzić.
Wystudzoną masę rabarbarowo-budyniową wyłożyć na jeden blat ciasta, schłodzić.

Dodatkowo:
  • 400ml śmietanki kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru

Śmietankę ubić na sztywno z cukrem pudrem, wyłożyć na masę rabarbarową, przykryć drugim blatem ciasta, lekko dociskając, ponownie schłodzić.

SMACZNEGO :)

Przepis dodaję do akcji:

~ * ~
miniKONKURS:

Dziś mija rok blogowania, rok z Wami. Dokładnie rok temu dodałam tutaj pierwszy post.
 Chciałabym Wam bardzo podziękować za ten wspólnie spędzony czas i zorganizowałam taki mini konkursik, a mianowicie...

DO WYGRANIA:
  • zestaw do dekorowania tortów i ciast
  • urocze papilotki na muffiny (100 szt.)
ZADANIE KONKURSOWE:
1. Aby wziąć udział w konkursie należy odpowiedzieć na pytanie: 
"Jaki jest Twój ulubiony tort i dlaczego?"
2. Dodatkowo należy polubić fanpage mojego bloga na fb (klik) lub zostać obserwatorem na bloglovin' (klik).

FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY:
- ODPOWIEDŹ NA PYTANIE KONKURSOWE:
- LUBIĘ NA FB/OBSERWUJĘ PRZEZ BLOGLOVIN' JAKO: (niepotrzebne usunąć. Podać imię i pierwszą literkę nazwiska lub nick)
- e-MAIL:



ZASADY KONKURSU:
1. Konkurs trwa od 7.06.13r. do 14.06.13r. (godz. 23:59)  21.06.13r. (godz. 23:59).
2. Wszystkie nagrody są nowe, nieużywane.
3. Sponsorem jest kuchcikOla (ja :>).
4. Ogłoszenie wyników nastąpi nie później niż tydzień po zakończeniu konkursu.
5. Wysyłka nagród na mój koszt tylko na teren Polski.
6. Aby wziąć udział w konkursie trzeba mieć ukończone 18 lat lub posiadać zgodę rodziców.
7. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych.
8. Aby wziąć udział w konkursie należy zrealizować zadania konkursowe.
9. W jury konkursowym zasiądę ja, moja siostra i brat.
10. W konkursie musi wziąć min. 15  10 osób.
11. Zgłoszenia proszę zostawiać w komentarzach pod TYM postem.

POWODZENIA :)

Kokosowo-czekoladowe muffiny. Najlepsze.

Coś pysznego i słodkiego? Bez zbędnej pracy, ale efektownego? W takiej sytuacji świetnie sprawdzą się takie muffiny/cupcakes - jak kto woli. Czekoladowe ciasto z dodatkiem wiórek kokosowych ozdobione czapeczką z kremu z mascarpone = idealna kompozycja smaków. Mi nie potrzeba nic więcej :)
Szczerze muszę przyznać, że to NAJLEPSZE muffiny jakie do tej pory robiłam. Z pewnością powtórzę je jeszcze nie raz...

Kokosowo-czkoladowe muffiny:
*wzorowałam się na przepisie na muffinki Oreo

ciasto:
  • 2 jajka
  • 175g cukru
  • 4 łyżki gorzkiego kakao
  • 5 łyżek rozpuszczonego masła
  • 1/3 szklanki gorącej wody
  • 200g mąki pszennej
  • 75g mielonych wiórków kokosowych
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • duża szczypta sody
  • duża szczypta soli
  • 100g jogurtu naturalnego
W mikrofali lub rondelku rozpuszczamy masło z kakao i gorącą wodą. Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Mąkę dokładnie mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą, solą i wiórkami. Ustawiamy mikser na najmniejsze obroty i do jajek dodajemy po łyżce jogurtu, po łyżce masy kakaowej i po łyżce mieszanki mącznej - na zmianę do wyczerpania składników. Gdy składniki się tyko połączą przestajemy miksować. Wykładamy ciasto do formy na muffinki wyłożonej papilotkami. Zapiekamy przez ok. 15 minut w 180 st. C. W tym czasie przygotowujemy krem.

masa:
  • 250-300 ml śmietanki 30%
  • ok. 125g mascarpone
  • 2-3 łyżeczki cukru pudru
  • 1-2 łyżki wiórków kokosowych (możne pominąć)
Ubijamy śmietankę z cukrem pudrem - pod koniec ubijania dodajemy mascarpone. Wiórka mieszamy łyżką.

Po wyjęciu z piekarnika muffinki muszą całkowicie przestygnąć. Ozdabiamy babeczki kremem i ewentualnie posypujemy kakao i wiórkami.

Smacznego :)





___________________________________________

UWAGA!
30 czerwca ma nastąpić całkowita likwidacja Google Reader.
Zachęcam do obserwowania mojego bloga poprzez Bloglovin'.

Follow on Bloglovin

Krem z brokuła

Tę zupę krem miałam w planach zrobić już od dawna. W końcu nadszedł ten czas... Muszę przyznać, że miło zaskoczyła mnie ta zupa. Na pewno będzie się bardzo często pojawiała w mojej kuchni. Delikatna, kremowa i pyszna. Polecam wielbicielom brokuła i nie tylko :)
Teraz mam ochotę spróbować wszelkich pomysłów na zupę-krem krążących po blogosferze :)

Krem z brokuła:
  • 500g brokuła
  • woda
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 średniej wielkości ziemniaki
  • 1 marchewka
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka śmietany 18% (można pominąć)
  • sól, pieprz
Brokuła myjemy i kroimy na różyczki. Cebulę, ziemniaki, marchew kroimy w kostkę (im drobniej tym wszystko się szybciej "rozgotuje"). Czosnek przecisnąć przez praskę. Wszystko zalać 4. szklankami wody, posolić i gotować (po zagotowaniu ok. 20 minut). Gdy wszystko będzie już miękkie doprawić do smaku i zaprawić jogurtem naturalnym. Należy uważać, aby się nie zważył, dlatego polecam najpierw do kubka z jogurtem dodać kilka łyżek gorącego bulionu.
Po lekkim przestudzeniu miksować lub blendować.




Grzanki:
  • ok. 8 kromek chleba tostowego
  • 2 ząbki czosnku
  • ulubione przyprawy
  • masło
Na patelni rozpuszczamy masło i podsmażamy przeciśnięty przez praskę czosnek (tylko nie za mocno, aby nie zrobił się gorzki). Chleb kroimy w kostkę, opiekamy, dodajemy ulubione przyprawy.
Smacznego :)




Odpowiedzi na Wasze pytania


Zostałam nominowana do Liebster Blog przez Goę i nestle. Postanowiłam zebrać te pytania w jeden post i odpowiedzieć. A! no i oczywiście bardzo dziękuję dziewczynom za nominację :*

Pytania od nestle:
1. Wymień dwie cechy charakteru, które chciałabyś w sobie zmienić.
Lenistwo i brak pewności siebie.
2. Co najbardziej cenisz u ludzi?
Szczerość.
3. Czy ktoś z rodziny/znajomych wie o Twoim blogu?
Myślę, że tak... (Pozdrawiam brata :*)
4. Ulubiona pora dnia i dlaczego akurat ta?
Poranek, ale nie zimowy. Tylko wtedy wszystkie sprawy
 mam poukładane, jem śniadanie. A po powrocie ze szkoły zaczyna się nadmiar obowiązków i brak czasu na wszystko :(
5. Posiłek, który powinien być wg Ciebie celebrowany to...
Nie mogę się zdecydować czy śniadanie, czy obiad... hmm...
6. Czy istnieje miejsce, do którego lubisz wracać (chociażby wspomnieniami)?
Chyba takiego nie mam.
7. Potrawa, która jest w stanie poprawić nastrój?
Podsmażane naleśniki z białym serem i jagodami :3
8. Idealny sposób na spędzenie wolnego dnia?
Przyrządzenie czegoś pysznego dla całej rodziny albo wypad nad jezioro.
9. Czy masz jakiś ulubiony blog w blogosferze?
Sporo ich... Można zobaczyć całą listę w Blogroll'u :)
10. Ulubiona potrawa z dzieciństwa?
Pomidorowa z makaronem mojej Babci.
11. Ulubiony zapach w kuchni?
Cynamon, świeży koperek.

Pytania od Goi:
1. Jak często się śmiejesz?
Codziennie :D
2. Masz zwierzaka ? Jeśli tak to jakiego?
Mam 3 pieski. Jednego owczarka szkockiego i dwa beagle.
3. Nocny marek czy ranny ptaszek?
Ranny ptaszek.
4. Jaki owoc lubisz najbardziej ?
Najczęściej zajadam się jabłkami, ale czy je lubię najbardziej? no nie wiem...
5. Najchętniej zjadłabyś/zjadłbyś ?
Teraz? Jakąś dużą porcję lodów, najlepiej McFlurry :)
6. Ulubiona przyprawa/zioło to ?
Cynamon, oregano.
7. Jakie pierogi lubisz najbardziej?
Z jagodami i śmietaną - Babcine ♥
8. Skąd czerpiesz kulinarne inspiracje?
Z blogosfery, gazetek kulinarnych.
9. Twój smak z dzieciństwa to?
Oooo, przypomniało mi się! Takie mleczko skondensowane w tubkach,
 jak ja to uwielbiałam (i nadal to się nie zmieniło).
10. Najpiękniejsze miejsce to?
Nic w tej chwili nie przychodzi mi do głowy. Chyba jeszcze za mało widziałam.
11. Odpoczywasz, gdy?
Jestem sama w domu i nie mam żadnych spraw do załatwienia.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...