Alzacka tarta z jabłkami

To moja pierwsza tarta i muszę przyznać, że bardzo dobra :) Kruchy, mało słodki spód idealnie komponuje się ze słodką, delikatną pianką jogurtową w towarzystwie jabłek. Jako kolejny plus można dodać, że jest szybka i łatwa w przygotowaniu.
Do spróbowania zachęcił mnie przepis Emmy.

Alzacja tarta z jabłkami:
(forma o średnicy 23 cm)

Spód:

  • 220 g mąki (użyłam pszennej jasnej i pełnoziarnistej pół na pół)
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2-3 łyżki śmietany
  • 100 g zimnego masła (pokrojonego w kostkę)
Nadzienie:
  • 2 duże jabłka (ok. 400 g) - pokrojone w cienkie plastry
  • 50 g mąki (użyłam pełnoziarnistej)
  • 100 g cukru
  • 2 jajka
  • 170 g jogurtu naturalnego
  • kilka kropli ekstraktu waniliowego

Ze składników na spód zagnieść elastyczne ciasto i wylepić nim okrągłą formę o średnicy 23 cm. 
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Spód w formie ponakłuwać widelcem i podpiec przez około 12 minut (nie może się za bardzo zrumienić).
Na upieczonym spodzie ułożyć pokrojone w plastry jabłka (w około). 
W misce zmiksować mąkę, cukier, jajka, jogurt naturalny i ekstrakt waniliowy. Zalać tą mieszanką jabłka, wstawić tartę do piekarnika nagrzanego do 180-190 stopni i piec przez 40-45 minut (ja na ostatnie kilka minut włączyłam termoobieg, by wierzch się lekko zrumienił). 
Kroić po ostudzeniu. 

Smacznego :)




Owsiano-kokosowe ciasteczka

Ciasteczka zrobiłam z myślą, by zabrać je na wycieczkę. Sprawdziły się idealnie. Wszystkim bardzo smakowały :) Zrobiłam z podwójnej porcji, a i tak 40 ciasteczek zniknęło w mgnieniu oka (część jeszcze w domu, zaraz po wyciągnięciu z piekarnika, mmm... ). Czy muszę mówić coś jeszcze, aby zachęcić Was do zrobienia tych ciasteczek? :)
Inspiracją była Canette :)

Ciasteczka owsiane:
(składniki na ok. 20 sztuk)
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 1/4 łyżeczki sody
  • 1 jajko
  • 100 g masła
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki wiórków koskosowych
  • 50 g gorzkiej czekolady

W dużej misce zmiksować masło z cukrem, dodać jajko i miksować na puszystą, jasną masę. Dodać mąkę, płatki, kokos i sodę, wymieszać. Czekoladę pokroić w kosteczkę, wsypać do miski i dokładnie połączyć z masą. Nabierać ciasto łyżką, najlepiej taką do lodów, gotową kulkę spłaszczać i układać na blaszce z papierem do pieczenia. Piec 12 minut w temp. 180 st. C.
Smacznego :)





PRZEPYSZNE ciasto marchewkowe

Ciasto marchewkowe miałam zamiar zrobić już od dawna... Po wszystkich bardzo dobrych opiniach o tym cieście spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego. I nie zawiodłam się, efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania :) 
To ciasto to rewelacja! Polecam zrobić od razu z podwójnej porcji, bo bardzo szybko znika :)

Ciasto marchewkowe: (skorzystałam z tego przepisu)
Składniki(na keksówkę 10x20 cm):
na ciasto:
  •  2 jaja
  •  200 g cukru brązowego
  • 140 ml oleju
  • 250 g marchwi, obranej i startej
  • 100 g rodzynek
  • 75 g orzechów włoskich, posiekanych
  • 175 g mąki
  • łyżeczka sody
  • łyżka cynamonu
  • 1/2 łyżki przyprawy korzennej
  • cała gałka muszkatołowa,  koniecznie świeżo starta
  • szczypta soli

na polewę: (zrobiłam z połowy porcji)
  • 250 g serka naturalnego (kanapkowy Turek, Philadelphia)
  •  50 g miękkiego masła
  •  łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • skórka starta z 1 pomarańczy
  • 250 g cukru pudru

Wykonanie:
1. Piekarnik nastawić na 160 stopni. Jajka zmiksować z cukrem i olejem, wsypać mąkę wymieszaną z przyprawami, solą i sodą, dalej miksować. Dodać resztę składników i całość delikatnie wymieszać łyżką.
2. Ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia, piec około 1,5 h i zostawić do całkowitego wystudzenia.
3. Gdy ciasto się chłodzi, przygotować polewę. Wszystkie jej składniki MUSZĄ mieć temperaturę pokojową. Miękkie masło miksować i powoli, łyżka po łyżce, dodawać do niej serek na przemian z cukrem pudrem. Dodać ekstrakt waniliowy i startą skórkę pomarańczową (zostawić łyżkę do dekoracji), wymieszać.
4. Polewę wylać na wystudzone ciasto, posypać resztą skórki pomarańczowej. Całość trzymać w lodówce.
Smacznego! :)





Bananowe muffiny z masłem orzechowym

Za muffiny zabierałam się już od dłuższego czasu. A kiedy już się zmobilizowałam nie wiedziałam, jaki przepis wybrać. W zakładkach miałam zapisane całe mnóstwo przepisów, i tak ostatecznie zdecydowałam się wykorzystać przepis Blissful. Jako że uwielbiam banany i masło orzechowe, muffiny bardzo mi posmakowały. Są idealne dla miłośników masła orzechowego, gdyż intensywnie nim pachną.
 Ze swojej strony dodałam jeszcze owsianą kruszonkę i połowę mleka zastąpiłam waniliowym sojowym. Przepis, jak najbardziej polecam :)

Bananowe muffiny z masłem orzechowym:

  • 3 dojrzałe banany
  • 3 czubate łyżki masła orzechowego
  • 1/2 szklanki mleka (zmieszałam waniliowe sojowe i krowie)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 jajo
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 4 łyżki cukru
  • czekolada, rodzynki

Nagrzewamy piekarni na 175 stopni. Blendujemy banany. Następnie łączymy je ze stevią, mlekiem, oliwą z oliwek, jajem i masłem orzechowym, całość dokładnie miksujemy. Do tak powstałej masy przesiewamy mąkę, dodajemy proszek do pieczenia, cynamon i szczyptę soli. Miksujemy ponownie, aż do uzyskania gładkiej konsystencji. Wg upodobań wrzucamy do środka pokruszoną czekoladę, rodzynki itp. Masę przekładamy do wypełnionej papilotkami foremki i pieczemy przez około 20 - 25 minut. Pozostawiamy do ostygnięcia.


Smacznego :)



_________________________________________________________________________________

A ja wstaję o 5:30 nawet w soboty. Biorę udział w projekcie "Szukając Einsteina" - co kilka tygodni jeżdżę razem z grupą na Politechnikę Warszawską i mamy zajęcia od 9. do 16. z matematyki, fizyki i chemii. Moja szkoła bierze w nim udział i jestem jedną z dwunastu osób, którym chce się poświęcać weekend na takie zajęcia. Ale uwierzcie, warto! Tydzień temu pracowaliśmy w laboratorium i robiliśmy ceramikę w procesie polimeryzacji :) Dobrze jest zobaczyć taki proces na własne oczy, a nie tylko o nim przeczytać... Zwłaszcza, że chcę wiązać z tym swoją przyszłość (z chemią, nie ceramiką :>).
Czy ktoś z Was bierze może udział w tym projekcie?

Więc widzicie sami dlaczego tak rzadko robię wpisy... Ale u Was staram się być obecna codziennie :)
Pozdrawiam ;*

Jabłecznik pod kokosową bezą

Gdy tylko zobaczyłam to ciasto u Agatte, wiedziałam od razu, że muszę je zrobić. A korzystając z tego, że wczoraj urwała mi się jedna lekcja, wykorzystując owocnie wolną chwilę, zrobiłam... 
To ciasto ma smakować, a nie wyglądać. A smakuje... mmm... niebo w gębie :) Z pewnością jeszcze nie raz pojawi się w moim domu. Ma tylko jedną wadę... zbyt szybko znika :)

Jabłecznik pod kokosową bezą:

Ciasto:

  • 200 g miękkiego masła
  • 170 g cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 3 jajka
  • 200 g mąki
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g mąki ziemniaczanej
  • 6 łyżek jogurtu naturalnego
  • likier kokosowy (u mnie było bez)
Beza:
  • 3 białka
  • 140 g cukru
  • 160 g wiórków kokosowych
Dodatkowo:
  • 1 kg jabłek

Okrągłą formę o średnicy 26  cm lub większą formę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Wymieszać masło, cukier, ekstrakt waniliowy, a następnie po jednym wbijać jajka czekając, aż każde z nich się wmiesza w masę. Dodać mąkę, proszek do pieczenia oraz mąkę ziemniaczaną i wymieszać, a na koniec wmieszać jogurt naturalny oraz likier kokosowy i po wymieszaniu wszystkich składników, wyłożyć ciasto do formy.
Jabłka obrać, wyciąć gniazda nasienne i pokroić w grube plastry, po czym ułożyć dość grubo na cieście. Ja zrobiłam dwie warstwy (połowę ciasta, jabłka, reszta ciasta, jabłka). Formę umieścić w piekarniku i piec na drugim poziomie od dołu przez 30 minut w temperaturze ok. 180 stopni.
W między czasie białko utrzeć z cukrem, a na koniec dodać wiórki kokosowe. Ułożyć bezę na podpieczonym cieście i piec kolejne 20-30 minut. Odstawić do ostygnięcia, wyjąć z formy i przed podaniem posypać cukrem pudrem.



Smacznego :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...